Pieczony topinambur

dnia

IMAG0191

 

Ostatnio w jednym z marketów można znaleźć topinambur – idealny zamiennik dla ziemniaków. Ma bardzo niski IG (15), do tego w pieczonej wersji jest wprost przepyszny! Na surowo przypomina coś między ziemniakiem a selerem, za bardzo nie przypadł mi do gustu. Ale ta pieczona wersja… mniam ;3 Aż mi ślinka cieknie, muszę dorwać je po raz kolejny! 😉 Oby tylko jeszcze były w ofercie!

Zrobiłam go jako ‘atrakcję’ na proszoną kolację, i wszystkim zasmakował. A ja się dziwiłam, że wcześniej nikt o nim nie słyszał, i patrzyli na ‘topikangura’ jakby miał rogi! 😉 A potem zmietli wszystko z talerzy, aż szkoda że nie było dokładki 😀

 

Składniki:

  • Topinambur (600g)
  • 3-4 łyżki oliwy
  • Czosnek (granulowany lub świeży) *
  • Papryka ostra i słodka*
  • Sól*
  • Pieprz*

*Przyprawy do smaku, jak kto lubi. Można też dodać inne 😉

 

Przygotowanie:

Topinambur dokładnie szorujemy, ale nie obieramy go ze skórki. To właśnie skórka będzie pyszna i chrupiąca! 🙂 Wymyty topinambur kroimy na kawałki – większe na 6, mniejsze na ćwiartki, żeby wszystkie były mniej więcej jednej wielkości i równo się upiekły.

Pokrojone warzywko wrzucamy do michy, polewamy oliwą i dosypujemy przyprawy. Dokładnie mieszamy, żeby każdy kawałek pokrył się przyprawami i oliwą 🙂

I koniec pracochłonnych przygotowań! 😉 Ja odstawiłam je w tej mieszance na godzinę, ale nie trzeba tego robić. Wystarczy wyłożyć topinambur na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i wstawić na 30-40 minut do piekarnika nagrzanego na 200˚C (termoobieg). Czas pieczenia różni się w zależności od piekarnika – jeśli topinambur po tym czasie jeszcze nie jest gotowy można zwiększyć temperaturę do 220˚C, na około 10 minut – jednak w tym wypadku trzeba pilnować, żeby frytki nam się nie przypaliły 🙂

Wyjmujemy z piekarnika pyszne, pachnące i chrupiące, i zajadamy! Tylko pamiętamy o podzieleniu się zanim znikną! ;P

Smacznego! 🙂

Reklamy

6 Komentarzy Dodaj własny

  1. Lucia pisze:

    Zaufam Ci i spróbuję :>

    Polubione przez 1 osoba

    1. Kardamonka pisze:

      Na pewno się nie zawiedziesz 😉

      Polubienie

  2. Paulina Syc pisze:

    Mi surowy bardziej kojarzy się ze słonecznikiem 😀 Albo trafiłam na taką odmianę…
    Pieczonego nie miałam okazji jeszcze spróbować, ale na pewno nadrobię zaległości!

    Polubione przez 1 osoba

    1. Kardamonka pisze:

      Ja za to nie jadłam go na surowo – nawet nie wiedziałam że można 😉 W takim razie muszę spróbować 😀

      Polubienie

  3. Ella pisze:

    Spożywany na surowo, powoduje wzdęcia…

    Polubienie

    1. Kardamonka pisze:

      Szczerze mówiąc nie pomyślałabym nawet o spożywaniu go na surowo 😉 Ale na pewno jest to cenna informacja! 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s