Babka herbaciana

dnia

Święta święta święta! 😀 Kolejna wyżerka się szykuje, a żeby było smacznie trzeba wypróbować jak najwięcej przepisów. No i ten okazał się przepyszny! Strzał w dziesiątkę! Do tego można z niego robić różne smaki – w zależności od użytej herbatki 😉 U mnie malinowo-jabłkowa 😀

Babka jest wilgotna (szczególnie jeśli poleje się ją jeszcze ‚polewą’, która mocno nasącza), owocowa i znika szybciej, niż by się chciało 😉

 

Składniki:

  • 1 szklanka mąki kokosowej
  • 1 łyżka proszku do pieczenia
  • 1 łyżka cynamonu (może być nawet więcej ;))
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 szklanka słodzidła (u mnie erytrol)
  • 8 jaj
  • 1 szklanka herbaty owocowej (zaparzonej z 4 saszetek) – smak dowolny (u mnie malinowo-jabłkowa)
  • 1/2 szklanki oleju lub masła klarowanego
  • Opcjonalnie: 1-2 łyżeczki ekstraktu waniliowego lub jabłkowego

 

Przygotowanie:

Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 170°C. 4 saszetki herbaty zaparzamy pod przykryciem we wrzątku przez około 5 minut – chyba, że na opakowaniu mówią inaczej 😉 I na zaś smarujemy foremkę masłem klarowanym lub olejem kokosowym – uwaga, trzeba bardzo dokładnie natłuścić formę, inaczej babka nie będzie chciała wyjść (tak jak u mnie – wierzch przykleił się do foremki i babka jest ‚ucięta’ z wierzchu ;)).

W jednej misce mieszamy mąkę kokosową, proszek do pieczenia, cynamon i sól. W drugą miskę wrzucamy słodzidło, olej kokosowy (płynny!), herbatkę, jajka i ekstrakt, jeśli go używamy – i wszystko to miksujemy mikserem aż składniki ładnie się połączą.

Gdy mokre składniki już są ładnie zmiksowane dorzucamy do nich mąkę z dodatkami – i jeszcze raz miksujemy aż wszystko się połączy 🙂 Masę odstawiamy na chwilę, żeby mąka kokosowa wchłonęła część płynów i jeszcze raz krótko miksujemy.

Pieczemy przez około godzinę w piekarniku nagrzanym do 170°C bez termoobiegu. Po około 50 minutach możemy zacząć sprawdzać, czy patyczek włożony w środek ciacha jest już suchy – jeśli tak, wyjmujemy babę z piekarnika; jeśli nie – zostawiamy jeszcze na chwilę.

Po wyjęciu babki z piekarnika dajemy jej wystygnąć, i dopiero po całkowitym wystygnięciu wyjmujemy z foremki – żeby lepiej się wyjęła. A w czasie stygnięcia możemy zająć się robieniem ‚polewy’.

 

‚Polewa’:

  • 1/3 szklanki herbaty owocowej (zaparzonej z 1-2 saszetek)
  • 1/3 szklanki oleju kokosowego
  • 1/3 szklanki słodzidła (u mnie erytrol)

Herbatkę zaparzamy we wrzątku, tak jak poprzednio – przez około 5 minut. Po tym czasie wszystkie składniki wrzucamy do jednej miski i miksujemy aż do połączenia składników 😉 Oczywiście olej nie bardzo będzie chciał się łączyć z herbatką, ale to nic 🙂

Odstawiamy naszą glazurkę do przestygnięcia, a potem polewamy nią naszą babkę. I gotowe do postawienia na stół! 😀

 

Smacznego! 🙂

Reklamy

2 Komentarze Dodaj własny

Odpowiedz na czarrnaodkuchni Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s